świętokrowizm wraca!
Wyjątkowo skuteczny Drzewiecki M. (ten od sportu) chce się wypisać z rządu. Bo ukochanemu dziecku jego usiłują ubranko cukierka odebrać. Cukierka w postaci eXtra premii za osiągnięcia. Ukochanemu dziecku w postaci spółki pl2012.Znaczy mało, że wyciągają ponad trzydzieści tyszęcy miesięcznie, to jeszcze im trza dorzucić po 110 (sto dziesięć) tyszęcy eXtra. W postaci premii.
Panie Drzewiecki – kurwa żeż mać! - a "idź pan w chuj, przyjdź pan w piątek a najlepiej w ogóle pan tu nie przychodź". Idealnie do tej sytuacji pasuje powiedzenie, którym majster w serwisie śp. poloneza potraktował natrętnego klienta gwarancyjnego, równocześnie odwalając fuchę na boku (w godzinach pracy oczywiście).
Taki z pana pożytek, panie Drzewiecki, jak z kwiatka przy kożuchu. Póki co bowiem, to więcej pan gadasz, niż robisz.
Że wspomnę tylko buńczuczne zapowiedzi zrobienia porządku ze związkiem piłki kopanej.
A tak przy okazji małe pytanie do Tuska D., które oczywiście bez odpowiedzi się ostanie, chiba że mię się za czas jakiś ABWera czy inna policja polityczna na chatę wmelduje:
masz pan jaja w końcu czy nie? zaczniesz pan rządzić czy nie? weźmiesz pan swoją ekipę za mordę czy nie?
I ja, głupi, dałem się ponieść emocjom i głosowałem. Ino, że to było głosowanie bardziej "przeciw" niż "za".





