POŚLIZG

...nieregularnik wrednych komentarzy...

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

zupełnie niewyborczo

 

Bardzo Cię teraz brakuje, Chrabjo Bielański "chwilowo odcięty od Sieci". Coraz bardziej widać, że sam na Poślizgowym gospodarstwie zostałem, bo reszta Autorów się rozpierzchła a nowych nie ma i - jak to określiłeś równo dziesięć lat temu - samotnie ujadam. W ciągu tych dziesięciu lat w Sieci wymieniło się niemal wszystko. Z wyjątkiem takich dinozaurów jak ja, na ten przykład.

A teraz mamy kolejny zalew głupoty i agresji, i Ciebie nie ma! Jak umiem, tak próbuję pociągnąć nasze wspólne dzieło, a mogę tyle, ile mogę, przeciążony obowiązkami i chronicznie niedosypiający. Nie żebym Ci, Chrabjo chciał przerywać odpoczynek po burzliwym życiu, ale czasem przywilejem odeszłych jest inspirować żywych. Nie żebym robił z Ciebie pomnik, bo co to ja, Kaczor żądny Władzy jakiś jestem, czy co? Nie, ja sobie tak tylko wzdycham w swej samotni, że oto wiem, co czułeś, zaczynając Poślizg 13 lat temu. Z tego teraz czerpię swą inspirację, żeby się zalewowi paranoi powszechnej nie dać i coś jej tam przeciwstawić, choćby piszczenie drobnego żuczka, jakim de facto jestem.
Agnieszka Osiecka, zapytana kiedyś, dlaczego pisze takie depresyjne teksty, odpowiedziała: "jak człowiek sobie trochę poumiera, to potem mu lżej". Mógłbym dodać: "jak się wspomni kogoś, kogo już tu tu nie ma, a z kim się coś stworzyło, to potem łatwiej temu, co został, ciągnąć wspólne niegdyś dzieło, jakby znowu twórcy byli razem".
Czytelnicy moi! Pomyślcie o tej prostej i zupełnie niepolitycznej prawdzie właśnie teraz, gdy znów paranoja narasta i znów najplugawsze demony wokół nas szaleją. Może to nas ocali? Demony nie lubią zdrowego rozumu ani czystego serca, uciekają od nich jak diabeł od wody święconej.