Jedna pani biskup Kościoła Ewangelickiego w Niemczech dała w palnik. Wpadła za kółkiem. Sprawa banalna. Niezwykłe jest to, że od razu podała się do dymisji, oraz przeprosiła i to publicznie. Luuuudzie!!! Czy wy sobie wyobrażacie, by biskup Jedynej Słusznej Wiary
złapany po pijaku za kierownicą przyjął mandat i podał się do dymisji? Na 100% uda, że deszcz pada, a stójkowych ekskomuniką obłoży, a wściekłe ataki na wiarę wypomni.
* * *
Pewien zasraniec przy likwidacji złomowiska nazbierał haków. Teraz handluje nimi na raty. Handluje na zasadzie robienia debetu w życiorysie osoby, którą uznał za potencjalnego klienta; w przerwach między spożywaniem małpek, ustalaniem gdzie, z kim i czym ma lecieć, oraz w jakim celu, a także pisaniem listów z połajankami do ościennych watażków. Jest nadzieja, że walec wyborczy zasrańca spłaszczy a wapnem milczenia truchło upływ czasu zasypie.


