POŚLIZG

...nieregularnik wrednych komentarzy...

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Julian Tuwim: Bal w operze

Email Drukuj PDF
Spis treści
Julian Tuwim: Bal w operze
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
Wszystkie strony

Julian Tuwim: Bal w operze

Celem zmniejszenia poziomu skretynienia powszechnego, tudzież dupków idiotele-dyskopoliozo Pognębienia Ultymatywego, prezentujemy niniejszym w courtessie Naszey poemat "Bal w Operze" z naukowym komentarzem.
Poeta Tuwim to napisał.
Nos on miał niesłuszny głęboko, dla Prawdziwych Patryjotów-Idyjotów nie do strawienia, ale po polsku on pisał, jak ani Olszewski, ani Poręba ani Jankowski, gietrych jego mać nie pisali i pisać nie będą.
Był też Wieszczem Y Prorokiem, co w prezentowanym poemacie pokazanym jest dowodnie. Wizja spełnia się jakby... Bo y Kołtuństwo y Kretynizm od czasów Tuwima nie leżały odłogiem, ino rozwinęły się jak w ewangelicznej przypowieści o talentach nie przymierzając. I radzę czytać i przyswajać uważnie, bo jak nie, to w zanadrzu mamy jeszcze inny wierszyk Tuwima J. o wiele mówiącym tytule: "wiersz, w którym autor grzecznie ale stanowczo uprasza liczne rzesze bliźnich, aby go w dupę pocałowali". Też aktualny do dziś.
KUBUŚ ANARCHOSYNDYKALISTA

I moje grosze 3.
Słowacki Juliusz wielkim poetą był. Mickiewicz Adam wielkim poetą był. Krasiński Zygmunt wielkim poetą był.
A Tuwim? A Tuwim to - proszę państwa - pisał... tylko pisał.
Ale taki Bal w Operze to jakby teraz mamy dookoła siebie. Popatrzcie tylko uważnie. Uważniej... No? Zgadza się wszystko? Prawda?
Prawda... I to smutne jakby, bo Tuwim to pisał przed wojną jeszcze. Nie, nie polsko-jaruzelską. Drugą światową. I od tego czasu minęło lat 63. I tak wychodzi - proszę państwa - że myśmy się gówno przez ten czas nauczyli...
Mimo wszystko - przyjemnej lektury...
Naczelny



Zmieniony: wtorek, 21 października 2008 20:22