Dyrektor oddziału krakowskiego Marek Lasota, podejmując decyzję o zatrudnienia pana Zyzaka, nie znał jego pracy magisterskiej - mówił w Kontrwywiadzie RMF FM Janusz Kurtyka. Pan Zyzak napisał tam między innymi, że wszyscy homoseksualiści to zwierzęta i wysłannicy diabła. Prezes IPN podkreślił, że Instytut nie ma nic wspólnego z kontrowersyjną książką Pawła Zyzaka o Wałęsie. Przyznał też, że jej nie czytał.
*
źródło jest co najmniej zaskoczone tym, że pan Lasota, przyjmując do pracy niejakiego Zyzaka, nie rzucił okiem na jego pracę magisterską o panu Wałęsie, będąc dyrektorem oddziału IPN, więc instytucji, która powinna zatrudniać jedynie takich pracowników, którzy w odpowiednio rzetelny sposób podchodzą do materiałów tam przechowywanych i opracowywanych; źródło jest przy tym naprawdę zbulwersowane tym, że zatrudnia się w IPN osoby, które legitymują się uprzedzeniami i nietolerancją; źródło uważa bowiem, że jakiekolwiek uprzedzenie dyskwalifikuje daną osobę jako pracownika IPN, bowiem będzie ona na wszystko, co przyjdzie jej opracowywać, spoglądać przez pryzmat swojego uprzedzenia, a jakie to może rodzić niebezpieczeństwa, nikomu chyba tłumaczyć nie trzeba; źródło ugruntowało więc tylko swoją opinię o IPN jako instytucji ze wszech miar szkodliwej i działającej na niekorzyść i historii, i współczesności; źródło w sumie uważa, że żywot IPN w obecnym kształcie powinien zostać zakończony tak szybko, jak tylko się da - szczególnie, że jest on - jak się okazuje - bezpiecznym azylem dla takich takich Zyzaków, Cenckiewiczów czy Gontarczyków





