kogo poprzesz/poparłaś(eś) 7 czerwca?
Że sprawa była ważna, nikogo przekonywać nie trzeba. Jak sprawa została potraktowana, to już tylko wina politykierów, którzy zrobili sobie próbę generalną wyścigów na Wiejską. Zalewając się agresywnymi spotami. Daj im boże zdrowie (nie wszystkim), bo na rozum za późno.
Odbiło się to wyraźnie na sondzie, która po pierwsze została raczej zlana a po drugie dała następujące wyniki:
58.3% zasondowanych wybrało najsilniejszą prawie zawsze opcję - mam to w dupie. Znaczy uznało, że bez nich wybór europosiełów się obejdzie. To i tak sporo wyżej, niż średnia ogólnokrajowa, bo ta sięgnęła ponad 75%. Smutne, ale prawdziwe.
Ino, że jak tak dalej pójdzie, to spełni się czarny sen i frekwencja będzie tak mała, że wyścigi będą nieważne i trza je będzie powtarzać. Da to coś do myślenia politykierom?
Założymy się?
Wychodzi na to, że Sz.Czytelnictwo Poślizgu to jaczejka platzformy, bo na tę chciało głosować i pewnikiem zagłosowało 33.3% sondowanych. I tu się nie ma czemu dziwić, bo to najmniejsze zło w całym tym naszym cyrku politykierskim. Najmniejsze, ale niestety zło. I tak już pewnie zostanie, bo nic na to nie wskazuje, żeby pojawiła się jakakolwiek nowa siła, która stanowiłaby rzeczywistą konkurencję dla zastałego bagienka z Wiejskiej i zdołałaby ściągnąć tych, co już równo olewają wszelkie wyścigi. Ew. głosują przeciw.
Jak się należało spodziewać, po korespondencji sądząc, ujawnili się zwolennicy Korwina z Mikkim w ilości 8.3%.
Jak zwykle - gdy pojawia się temat unii nierealnej - powstrzymamy się od komentarza.





